Archive from Grudzień, 2015
Gru 30, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Wystawa klocków Lego – o Matyldo ile tam tego

Mam cztery latka i zgrabne paluszki, także z ochotą składam klocuszki. Ale co by tu złożyć. Domek, drzewo czy może jakieś zwierzątko. Aby rozstrzygnąć dylemat i zaczerpnąć świeżych łyków inspiracji oraz aby zobaczyć co teraz w świecie klocków piszczy wybraliśmy się z tatą na wystawę klocków Lego na Stadion Narodowy. Na wstępie należy zaznaczyć, że wystawa to absolutny punkt obowiązkowy dla każdego fana małych klocuszków. Zobaczyć na własne oczęta co można wyczarować z Lego – po prostu bezcenne i warte doświadczenia. Właściwie na wystawie było wszystko o czym można pomyśleć jak w myśl zasady mówisz i masz. Chłopaki ryczeli na widok, zamków, piratów, gwiezdnych wojen i smoków, dziewczyny piszczały na widok księżniczek, lego friends, postaci z bajek, dorośli nie mogli przejść obojętnie obok 10-metrowego samolotu z miliona klocków, pędzących pociągów i makiet stadionów. A tak naprawdę to dopiero wierzchołek góry lodowej. Wymienić wszystkie ekspozycje to zabawa na długie minuty. Dodatkową atrakcją był plac zabaw, oczywiście z klockami Lego, gdzie można było popróbować swoich sił w budowaniu i nie tylko. Bez dwóch zdań świat klocków Lego jest magiczny i potrafi zaczarować każdego. Ja jestem oczarowana i dobrze mi z tym.

Gru 27, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Z kopyta kulig rwie

Kalendarzowa zima trwa w najlepsze. A śniegu jak na lekarstwo. Co ja piszę, na jakie lekarstwo. Nie ma nawet żadnej recepty i lekarza, który mógłby przepisać biały puch na szare ulicę i drogi. Ale nie ma to tamto. Skoro jest zima to musi być kulig i jazda na sankach. Jednakże jaka zima taki kulig. Jaki śnieg takie sanki. Na szczęście potrzeba matką wynalazku i tradycji mogło stać się zadość.

Jaka pyszna sanna,

parska raźno tato,

gruz rozbija pod nogami,

kółka skrzypią pod płozami.

Skrzyp, skrzyp, skrzyp,

Skrzyp, skrzyp, skrzyp,

Skrzyp, skrzyp, skrzyp.

Gru 24, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Życzenia Świąteczne

Podobno kiedyś na Boże Narodzenie to nawet padał śnieg i można było lepić bałwana. Gdybym nie widziała zimowych przygód z Mikołajem w bajkach, to pewnie bym myślała, że opowieści rodziców o białych świętach to również bajka. Jak widać żyjemy w takich czasach, że wszystko staje do góry nogami, dlatego cały czas trzeba myśleć pozytywnie – tak jak dzieci. Zostawmy jednak rozważania na bok i przyjdźmy do życzeń.

Moi drodzy czytelnicy bloga,

życzę Wam aby Święta Bożego Narodzenia były,

radosne jak misie Haribo,

cieplutkie jak świeży kisielek,

dające spokój jak lizanie lizaka,

ciągnące się w nieskończoność  jak krówki,

pełne prezentów jak jajka Kinder Niespodzianka,

rodzinne jak tort na urodziny

i najwspanialsze jak lody śmietankowe i truskawkowe.

Mikołaj i sanie

Gru 21, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Choinka

Choinka 2015U nas w domku choinka już stoi. Zgodnie z tradycją kupiliśmy małego świerka w doniczce na pobliskim stoisku. Tegoroczną nowinką jest fakt, że poza lampkami to ja sama, własnymi rączkami, ubrałam całą choinkę. Nawet powieszenie gwiazdy to moja zasługa. Tata mnie tylko podniósł i przytrzymał. Mamie natomiast pozwoliłam podawać bombki by strojenie poszło sprawnie. Uważam, że poszło mi całkiem nieźle. Choinka ubrana jest w tonacji biało-czerwonej, a ilość ozdób jest wystarczająca – ani za mało żeby nie była golusieńka, ani za dużo by nie zrobić jarmarku. Także nastrój świąteczny już u nas w domku zagościł. Zupełnie inaczej smakuje rodzinna kolacja przy przygaszonych światłach i zapalonej choince. Nawet szyneczka jest wtedy łatwiejsza do przełknięcia, a mięsko z zupki nie szczypie w język.

Gru 17, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Jasełka 2015

Jak co roku przed Bożym Narodzeniem przedszkolaki z Pomarańczowej Ciuchci przygotowują przedstawienie o tematyce wysoko świątecznej dla rodziców. 2 lata temu byłam aniołkiem (kliknij to sobie przypomnisz), rok temu byłam gwiazdeczką (kliknij by odświeżyć pamięć), a w tym roku na Jasełkach Delfinków przypadła mi rola Maryi. Tegoroczny występ postawił na dynamiczność, żywiołowość i stare sprawdzone szlagiery. W porównaniu do poprzednich lat widać wyraźny postęp w ładzie scenicznym i znacznie dłuższe trzymanie się zaplanowanej choreografii. W zgodnej ocenie rodziców, wszyscy aktorzy Jasełek 2015 zasłużyli na duże brawa i słowa uznania. Oby tak dalej.

Gru 13, 2015 - Natalka    1 Komentarz

Maryla Rodowicz

Drogie Panie i Panowie, czy jesteście gotowi na szał!!! Super. A czy jesteście gotowi na gwiazdę!!! Świetnie. A czy jesteście gotowi na szałową gwiazdę!!!!!! Wspaniale. W takim razie przed Państwem, specjalnie dla Was, w premierowej piosence, który zapewne stanie się hitem. Wystrzałowa, przebojowa, jedyna w swoim rodzaju Marylaaaaa Ro-do-wicz. Powitajmy ją wielkimi brawami.

Gru 9, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Klocki LEGO czyli moc tworzenia

Od cioci Eli dostałam na spróbowanie wielkie pudło pełne klocków Lego. Jak dają to trzeba brać. Do odważnych świat należy. Oczywiście ładnie podziękowałam i zajrzałam do środka by zapoznać się z zawartością. Nie wiedziałam, że dostałam klucz to świata kreacji i wyobraźni. To niesamowite ale za pomocą małych klocuszków, instrukcji obsługi i pomocy tatki można stworzyć praktycznie wszystko co się chce. Jedynym limitem to absolutny brak limitów. Chcesz zbudować domek, proszę bardzo, zwierzątko, drugie proszę, drzewko, kwiatek, samochód, zjeżdżalnie, statek, kurcze cokolwiek, po prostu twórz a będzie ci dane. Zabawa jest genialna. Na pierwszy rzut poszły zwierzątka. Dzięki instrukcji szybko udało się stworzyć żyrafkę i krokodyla. Zwierzątka wyglądają jak żywe, a krokodylowi to nawet rusza się paszcza i ogon, takie cuda. Tak sobie myślę, że jutro stworzymy z tatką rybki i domek, a później może żabkę i bociana. A może sama stworzę jakąś budowlę. Poskładamy, zobaczymy.

Gru 5, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Pierwszy Mikołaj

Nadchodzi zima, Mikołaje budzą się z letniego snu i niespiesznie zaczynają rozprostowywać, zaspane, zastane gnaty i stawy. Powoli, cichutko wyłażą z dziur, kominów, jaskiń, szybów, schowków, pakamer i pawlaczy zapełniając otoczenie czerwonymi frakami, równie czerwonymi czapami z pomponem i wielkimi workami. Na ulicach jeszcze szaro i plucha, ale inwazja Mikołajów na wystawy sklepowe i przestrzenie miejskie trwa już w najlepsze. Gdzie nie spojrzysz tam sympatyczny dziadek z brodą i laską uśmiecha się do ciebie i życzy wesołych świąt. A skoro rzekło się, że Mikołaje są wszędzie to nie mogło ich zabraknąć również na naszym osiedlu. A jakże, A jużci punktualnie o 12 przy placu zabaw pojawił się Mikołaj z choinką i słodyczami dla najmłodszych. A jako, że ogłoszenie o wizycie wisiało już od poniedziałku to każdy zdążył zagospodarować sobie godzinkę czasu na spotkanie z posłańcem zimy i Mikołaja przyszły witać tłumy dzieci. Na wstępie nie mogło oczywiście zabraknąć klasycznego pytania „Czy wszyscy byli grzeczni” i równie klasycznej odpowiedzi „taaaaaaaaaaaak”. Mikołaj był dobrze przygotowany i słodyczy starczyło spokojnie dla wszystkich, nawet dla starych malutkich (czytaj rodziców). Ho, ho, ho taki początek zimy to ja rozumiem.

Mikołaj na osiedlu

Gru 2, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Kalendarz adwentowy

Kalendarz adwentowyDziadek Marian sprawił mi nie lada radochę prezentując czekoladkowy kalendarz adwentowy. Nie wiem skąd dziadek wiedział, że najbardziej na świecie ze słodyczy to lubię czekoladki. A z drugiej strony uczę się właśnie cyferek i liczenia i taki kalendarz bardzo mi w tym pomoże. Na tarczy życzeń dziadek trafił w sam środeczek. Kalendarz dostałam już jakiś czas temu, ale zgodnie z regułami gry słodkie świąteczne odliczanie można zacząć dopiero od pierwszego dnia grudnia. I akurat tak się złożyło, że jak się obudziłam 1-szego grudnia o godz. 7:07 to za oknem padał śnieg i była iście świąteczna inauguracja zabawy. Teraz zamierzam codziennie rano otwierać po jednym okienku, liczyć głośno liczbę już otwartych drzwiczek, zabierać czekoladkę i zjadać słodycz po śniadanku. Taki pyszny grudniowy rytuał.