Archive from Grudzień, 2016
Gru 31, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Muzeum domków dla lalek

Prawda stara jak świat. Każda dziewczynka lubi bawić się lalkami. A jak do lalki dodamy jej domek to mamy prezent doskonały. Oczywiście jest bardzo dużo lalek na świecie i każdy ma jakąś swoją ulubioną lalę, którą przewinął ze 100 razy, a nakarmił z 1000. Nie sposób mieć je wszystkie. Na szczęście ktoś wpadł na doskonały pomysł, pozbierał lalki z całej kuli ziemskiej, dla każdej zrobił specjalny domek i otworzył muzeum. I jak łatwo się domyślić, skoro o tym piszę, to zrobiłam klasyczne, turystyczne vini, vidi, vici i  z miejsca polubiłam muzeum uczuciem szczerym i głębokim. Dla każdej dziewczynki i wielbiciela lalek jest to pozycja obowiązkowa. Nie ważne czy masz lat pięć, dziesięć, czy pięćdziesiąt po przekroczeniu progu muzeum ogarnia Cię magia matczynej opieki nad malutkimi córeczkami. A jest co kochać i tulić. Liczba domków i pokoików z lalkami jest ogromna jak ilość puzzli dla dorosłych. Nic tylko podziwiać i wzdychać, wzdychać i podziwiać. Chyba największa ilość ochów i achów na metr kwadratowy w stolicy. Doznanie warte przeżycia.

   

Gru 27, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Łyżwy i chodzenie po lodzie 

Wśród świątecznego zgiełku tato znalazł dla mnie trochę czasu i zabrał na szkone lodowisko. Moje nogi na lodzie jeszcze nigdy nie były. Z tatą zawsze jest trochę pod górkę, ale bez nutki szaleństwa nie ma prawdziwej zabawy. Już samo zakładanie łyżew wywołało gęsią skórkę. Przecież w tym się nie da chodzić. Tato skwapliwie przyznał rację. W łyżwach się nie chodzi, na łyżwach się jeździ. I delikatnie wypchnął mnie na lodowisko. Od razu złapałem się barierki obiema rękoma i w duchu przysięgłam jej nie puścić aż do końca atrakcji. Oczywiście tato miał lepszy pomysł złapał mnie za rękę i pociągnął na środek ślizgawki. Za chwilę zaliczyłam pierwszą glebę. Pół minuty później drugą i trzecią a po kolejnych dwóch niby krokach czwartą. Tato coś mi tam próbował tłumaczyć ale tak naprawdę sam nie wiedział jak poruszać się na łyżwach. Następne 10 minut to była nasza walka o dojście do barierki. Drobiliśmy kroki jak gejsze – nie działało, posuwaliśmy się na zgiętych kolanach – również bez rezultatu. Upadek gonił upadek. Jednakże pomimo sromotnej porażki i wysokiego stopnia inwalidztwa ruchowego ubaw mieliśmy po pachy. Ostatecznie udało dotrzeć się do balustrady. Po chwili podjechał do nas miły pan, który się nad nami zlitował i w kilku prostych słowach wytłumaczył jak prawidłowo jeździć na łyżwach. Podziękowaliśmy za darmową lekcję i postanowiliśmy pokazać że jesteśmy pilnymi uczniami. Wskazówki wyglądały na łatwe do wcielenia w życie, ale tylko tak wyglądały. Jedyne co udało się osiągnąć to zmniejszenie ilości upadków o połowę i opanowanie nazwijmy to posuwistego chodzenia po lodzie. I to by było na tyle, czas się skończył i trzeba było wracać do domu. Pierwszy kontakt z lodowiskiem nie zakończył się sukcesem, ale bankowo po świętach spróbuję drugiego podejścia.

Gru 24, 2016 - Natalka    1 Komentarz

Życzenia Świąteczne

Nasze życie toczy się w nieustannym ruchu. Zawsze gdzieś jest nam śpieszno i pędzimy na złamanie karku aby tylko zdążyć na czas. Tato rano pogania mnie bym szybciej jadła śniadanie bo znowu będziemy biegli na autobus do przedszkola. Po pracy, mama w drodze powrotnej do domu pogania mnie bo ma ciężkie siatki w rękach i brak sił oraz czasu na przystanki by kontemplować otoczenie. Zawsze mam się szybciej ubierać, szybko zasypiać, szybko bawić, myć, sprzątać, kąpać, skakać, sikać, rozbierać. STOP. STOP. STOP. Zwolnijmy trochę. Wrzućmy na luz. Niech życie przez chwilę potoczy się na jałowym biegu…

….i tego właśnie życzę Wam wszystkim na Święta. Znajdźmy przycisk STOP i pozwólmy by czas stanął w miejscu. Zostawmy pośpiech i teraźniejszość za drzwiami. Powoli, nieśpiesznie, usiądźmy do wigilijnego stołu i radujmy się chwilami w rodzinnym gronie aż do przesytu. Przez ten krótki okres bądźmy sobą, tu i teraz, znajdźmy czas na to co tak naprawdę jest najważniejsze – rodzinę i jej szczęście.       

 

Gru 20, 2016 - Natalka    1 Komentarz

Choinka

Jest taka niepisana tradycja, że w grudniu chwalimy się swoimi przepięknie ozdobionymi choinkami. Oczywiście każdy uważa, że jego drzewko jest najładniejsze, najrówniejsze, o pięknie rozłożonych gałązkach, idealnie zielone, pachnące lasem, wyglądające jak żywe tylko patrzeć a jeszcze ptak z niego wyleci i tak dalej i tak dalej. Nasza, tegoroczna choinka jest również najładniejsza i ogólnie, generalnie naj naj naj. By nie wypaść z obiegu to ściśle trzymamy się standardów i najnowszych trendów. A do tego wchodzimy na wyższy poziom dendrologii stosowanej. Po raz pierwszy kupiliśmy duże drzewko do stojaka, a nie małą sosenkę w doniczce. Nowa jakość, nowy dizajn i voila (włala) nasze cudo gotowe na świąteczny czas.   

 

Gru 15, 2016 - Natalka    1 Komentarz

Ozdoby świąteczne

Z przykrością muszę to stwierdzić, że raczej nie wierzę, by na święta spadł śnieg, który stworzy prawdziwą zimową atmosferę. I dużo w tym temacie nie da się zrobić. Na zewnątrz będzie mało świątecznie. Na szczęście, wewnątrz, w domowym gronie, to my decydujemy jaka będzie atmosfera. I żeby zadbać, aby podczas świąt czuć się wyjątkowo zrobiłam w przedszkolu ozdoby by nadać domkowi magiczny, bożonarodzeniowy wymiar. Od dzisiaj stroik i bałwanek będą dbać o nastrój i klimat w naszej chatce, a za kilka dni kiedy zawita choinka zrobi się już naprawdę świątecznie.

 

 

 

 

 

 

Gru 12, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Jasełka 2016

Tradycji stało się zadość. Jak co roku Delfinki przygotowują bożonarodzeniowe przedstawienie dla rodziców pełne piosenek, wierszyków i tańców. I jak co roku poprzeczka wędruje coraz wyżej. Piosenki są coraz ładniej śpiewane, wierszyki dłuższe i trudniejsze, a taniec już prawie wygląda jak taniec i posiada choreografię przez średnie CH. W tym roku motywem przewodnim był Święty Mikołaj, który z okazji świąt jak zwykle ma pełne ręce roboty i oczekuje zewsząd pomocy. Na ratunek poczciwemu starcowi z długą brodą przylatują aniołki i elfy, które uwijają się jak w ukropie aby zdążyć z pakowaniem prezentów na czas. Oczywiście wszystko kończy się szczęśliwie. W załączeniu taniec aniołków pełen fikołków.

Gru 9, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Dzielna, odważna i zdrowa

Dla jednych to pikuś i bułka z masłem, dla drugich to wędrówka samemu przez ciemny las. Wizyta u dentysty. Dla mnie nigdy przyjemnością nie była i zawsze bliżej jej było do koszmaru niż przykrego obowiązku. Ale ostatnie spotkanie z brzęczącym wiertełkiem miało z goła odmienny scenariusz. Już od rana zbierałam w sobie pokłady odwagi i budowałam pozytywne wibrację wokół popołudniowej przykrości. Stwierdziłam, że skoro księżniczki z bajek są zawsze dzielne, zaradne i odważne to czy i ja nie mogę taka być. Okazało się, że mogę. Strasz ma wielkie oczy, to prawda, ale również i mały rozum i łatwo go przechytrzyć. Mi wystarczyła jedna piosenka i jej magiczne słowa. „..nie dam się, nie boję się, bo odwaga we mnie jest..” śpiewana jak mantra przez cały dzień załatwiła sprawę. Wizyta u dentysty przebiegła gładko, szybko i sprawnie, a ból był tylko przez chwilę. To naprawdę było bułka z masłem. Oby zawsze.   

Gru 5, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Bajkowy renifer w realu

ReniferDo tej pory myślałam że renifery to bajkowe, niezwykłe zwierzęta samego Świętego Mikołaja. Byłam zdania, że mieszkają na dalekiej północy i cały rok przygotowują się do szalonej gonitwy w zaprzęgu z saniami po niebie w ten magiczny wieczór Wigilii Bożego Narodzenia. Ale tak było do soboty do momentu aż zobaczyłam dwa piękne, dostojne, prawdziwe, najprawdziwsze renifery w zagrodzie przed szkołą w Ursusie. Z okazji Mikołajek szkoła zrobiła dla wszystkich dzieci mały festyn z atrakcjami, a zagroda z reniferami była właśnie jedną z tych atrakcji. Ale to są cudowne, spokojne zwierzęta. Mają gęstą, miłą w dotyku sierść, poroża które dodają im dostojeństwa i są niezwykle cierpliwe. Każde dziecko chciało je pogłaskać i zrobić sobie z nimi fotkę, a renifery ze stoickim spokojem pozowały w sesji fotograficznej, która zdawała się, że nie będzie miała końca. Tylko od czasu do czasu zanurzały głowę do miski by skubnąć jakiś przysmak lub chlupnąć dwa łyki wody. Uwielbiam takie niespodzianki kiedy bajka miesza się z rzeczywistością i na odwrót.              

Gru 2, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Pomoc dla zwierzaków

piesek-schroniskoJedna z mam przedszkolaka z Pomarańczowej Ciuchci wpadła na wspaniały pomysł. Zorganizowała akcję pomocy dla biednych zwierząt znajdujących się w schronisku. Każdy z przedszkolaków mógł przynieść i wrzucić do dużego kosza leżącego w holu jakiś smakołyk lub przydatny przedmiot. Puszkę z mięskiem, suchą karmę, kości go gryzienia, zabawki, stare koce, miski, zużyte ubrania, grzebienie, szampony i co komu przyjdzie do głowy. Przez cały miesiąc uzbierała się cała sterta dobrodziejstw. Jest ich tak dużo, że już się nie mieszczą dawno w koszu. Dzisiaj do przedszkola przyjadą opiekunowie zwierząt aby zabrać przyniesione dary. Ale opiekunowie nie przyjadą sami, przywiozą ze sobą miłe pieski i kotki aby same mogły nam przedszkolakom podziękować, dając łapę albo liżąc języczkiem. Coś czuję, że czeka mnie dzisiaj dużo głaskania, przytulania i drapania za uszkiem. Na oknem może i jest zimno, ale u nas będzie gorąco. Super jest dostawać prezenty, ale nie mniej świetnie jest prezenty dawać, szczególnie potrzebującym.